Blossin_-_kadra.jpg

Natalia Kuczewska (48 kg), Nikola Prymaczenko (54 kg), Julia Szeremeta (57 kg), Izabela Rozkoszek (60 kg) i Sebastian Kusz (81 kg) triumfowali w zakończonym dziś w Blossin koło Berlina turnieju o Puchar Branderburgii (Branderburg Cup). Najlepszą zawodniczką wybrano Izabelę Rozkoszek.

Łącznie na podium stanęło 15 reprezentantów Polski, którzy przygotowują się do zbliżających się Mistrzostw Świata Kobiet i Mężczyzn w Boksie - Kielce 2021.
 
W ostatnim dniu turnieju, w piątek Izabela Rozkoszek w decydującej walce kategorii 60 kg wygrała z Niemką Ani Manukyan. Na 5 miejscu w tej wadze uplasowała się Dagmara Kaliszan.
 
Oprócz pięciorga triumfatorów, spośród naszych bokserów 2 pozycje zajęli – Alexas Kubicki (51 kg), Oskar Jędrysiak (49 kg), Mateusz Urban (69 kg), Jakub Domurad (+91 kg), a na 3 lokatach zostali sklasyfikowani – Karolina Ampulska (54 kg), Wiktoria Tereszczak (64 kg), Paweł Sulęcki (60 kg), Beniamin Zarzeczny (64 kg), Kevin Gibas (69 kg) i Adrian Timofiejczuk (75 kg).
 
Z kolei 4 miejsce zajęli Jakub Krzpiet (52 kg), Dawid Litke (56 kg), Oliwier Zamojski (64 kg), Jakub Straszewski (91 kg), a 7 – Jakub Sulęcki (64 kg). W zawodach uczestniczyli pięściarze z Polski, Niemiec, Austrii i Mołdawii.
 
-Jako trenerzy jesteśmy zadowoleni z postawy naszych podopiecznych. Turniej odbywał się w systemie ligowym, tzn. w danej wadze nawet po porażce zawodniczka czy zawodnik dalej uczestniczył w zawodach. Chodziło o stoczenie na dobrym poziomie jak największej liczby pojedynków – mówi Dariusz Kochanowski, główny trener reprezentacji juniorów.
 
We wtorek Polacy udają się na turniej na Litwę, w składzie są Jakub Krzpiet (52 kg), Marcel Materla (56 kg), Paweł Sulęcki (60 kg), Sebastian Kusz (81 kg), Jakub Domurad (+91 kg).
Boxing_-_road_to_tokyo.jpg

Europejskie kwalifikacje bokserskie do Igrzysk Olimpijskich mają zostać dokończone w dniach 4-8 czerwca w Paryżu. Wcześniej planowano tam rozegranie turnieju światowego, będącego ostatnią szansą na start w Tokio, ale ostatecznie z niego zrezygnowano.

Kwalifikacje na Starym Kontynencie rozpoczęły się rok temu w Londynie, ale zawody przerwano z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa. Tylko jedno zwycięstwo od wyjazdu na igrzyska dzieliło Sandrę Drabik (51 kg), Karolinę Koszewską (69 kg) i Damiana Durkacza (63 kg). Pierwsze walki wygrały także Sandra Kruk (57 kg) i Aneta Rygielska (60 kg), zaś na premierowe pojedynki czekali jeszcze Elżbieta Wójcik (75 kg) i Adam Kulik (+91 kg).
 
Turniej miał zostać dokończony w brytyjskiej stolicy, ale obostrzenia związane z pandemią sprawiły, że najpierw zdecydowano, że gospodarz zostanie zmieniony, a następnie europejskie eliminacje przesunięto z kwietnia na czerwiec. Zachowano wyniki i losowanie pierwotnych zawodów w Londynie.
 
W międzyczasie ogłoszono, że nie dojdą do skutku planowane na czerwiec światowe kwalifikacje w Paryżu, na kilka tygodni przed początkiem turnieju olimpijskiego w Tokio. Teraz zapadła decyzja, że najlepsi pięściarze i pięściarki z Europy przyjadą do Francji na dokończenie swych eliminacji.
 
Awans na IO 2021 z europejskiego turnieju wywalczą (niektórzy zdążyli zdobyć "bilety" w Londynie): w kategoriach 51 kg, 57 kg, 60 kg – po sześć zawodniczek, 69 kg – pięć, 75 kg – cztery, z kolei wśród mężczyzn: 52 kg, 57 kg, 63 kg – po ośmiu zawodników, 69 kg, 75 kg, 81 kg – po sześciu, 91 kg, +91 kg – po czterech.
Kopera.jpg

- Jestem na początku seniorskiej kariery, a moim celem jest występ za 3 lata w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu – mówi Oskar Kopera (+91 kg), który bardzo dobrze zaprezentował się podczas gali boksu olimpijskiego Suzuki Boxing Night 5 w Lublinie.

Młodość górą w wadze superciężkiej! Urodzony w 2001 roku gorzowianin, aktualny Młodzieżowy Mistrz Polski, wygrał na gali Polskiego Związku Bokserskiego i Suzuki Motor Poland z Adamem Kulikiem, zaś 2-krotny z rzędu Mistrz Polski Seniorów Oskar Safaryan pokonał Karola Krupienika.
 
- To była moja dopiero 5 seniorska walka. Cieszę się, że dobrze zaprezentowałem się na lubelskim ringu i walka podobała się. Taktyka na pojedynek z Adamem Kulikiem nie była skomplikowana, zresztą to było widać – trafić i samemu nie zostać trafionym. Dobrze pracowałem na nogach i konsekwentnie realizowałem założenia – powiedział Oskar Kopera.
 
Podopieczny trenera Grzegorza Swadowskiego z Orkana Gorzów Wielkopolskim wygrywał już i z Adamem Kulikiem, i z Oskarem Safaryanem.
 
- Adam Kulik pozytywnie mnie zaskoczył, bowiem nie dążył do bijatyki, a starał się boksować. Z mojej strony został wykonany jeden mały krok ku realizacji marzeń i dążeniu do celu. A tym celem jest turniej olimpijski w stolicy Francji w 2024 roku. Ale na razie muszę okrzepnąć fizycznie, nabrać więcej doświadczenie, a wówczas będę mógł przystąpić do międzynarodowej rywalizacji seniorskiej w kategorii superciężkiej – przyznał 19-letni pięściarz.
 
Oskar Kopera nie ukrywa, że ze spokojem i rozwagą podchodzi do swojej obecnej sytuacji w kadrze narodowej prowadzonej przez trenera Walerego Korniłowa.
 
- Mam jeszcze dużo czasu. Tak jak powiedziałem, realnym celem są Igrzyska za 3 lata – dodał gorzowski "dynamit", który ma na koncie zwycięstwo także z Karolem Krupienikiem. Jego pokonał 3:2 w półfinale zeszłorocznych Młodzieżowych MP w Grudziądzu. Również z Oskarem Safaryanem wygrał 3:2.
 
Z kolei w 2019 roku Oskar Kopera został Mistrzem Polski Juniorów wagi +91kg i później startował w Mistrzostwach Europy w tej grupie wiekowej.
 
 
DSC_8290.jpg

- Trener kadry Walery Korniłow podejmie decyzję, kto jest nr 1 w polskiej wadze superciężkiej. Najlepszy z nas pojedzie na kwalifikacje olimpijskie. Osobiście czekam na pojedynek rewanżowy z Oskarem Koperą – mówi Oskar Safaryan, 2-krotny z rzędu Mistrzostw Polski Seniorów w wadze +91 kg.

Niesamowicie ciekawie wygląda rywalizacja o miejsce w reprezentacji Biało-Czerwonych w najwyższej kategorii wagowej. Niemal rok temu w europejskich kwalifikacjach do Igrzysk miał startować Adam Kulik, ale turniej w Londynie został przerwany i swojej walki się nie doczekał. A od tego czasu lublinianin podczas gal Suzuki Boxing Night przegrywał i z Oskarem Safaryanem i Oskarem Koperą.
 
- Trzy miesiące zostały do olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego. Jestem na każdym zgrupowaniu kadry narodowej i od pierwszego do ostatniego dnia wykonuję ciężką pracę. A wszystko po to, żeby być w jak najlepszej dyspozycji na tę imprezę. Od kwalifikacji zostanie już tylko kilka tygodni do Igrzysk w Tokio – powiedział Oskar Safaryan.
 
Urodzony w 1999 roku Oskar Safaryan i rok młodszy od niego Oskar Kopera odnieśli zwycięstwa podczas sobotniej gali Suzuki Boxing Night V w Lublinie.
 
- Gale z serii Suzuki Boxing Night, organizowane przez Polski Związek Bokserski i Suzuki Motor Poland, są świetnymi wydarzeniami. Każde walki na dobrym poziomie sprawiają, że zawodnik się rozwija, oczywiście najlepiej mierzyć się z zagranicznymi rywalami, ale trzeba udowadniać swoją klasę także w pojedynkach z rodakami – dodał Oskar Safaryan, który na ringu w Lubelskim Centrum Kultur pokonał Karola Krupienika. W drugiej walce w wadze superciężkiej Oskar Kopera wygrał z Adamem Kulikiem.
 
Za pięściarzem Concordii Knurów przemawiają dwa złote medale MP Seniorów. Oskarowi Safaryanowi zależy też na rewanżu z Oskarem Koperą za finał Młodzieżowych MP 2020. Wtedy sędziowie przyznali zwycięstwo 3:2 Koperze.
 
- Chciałem już w Lublinie zaboksować z Oskarem Koperą. Tylko raz do tej pory ze sobą walczyliśmy i z niecierpliwością czekam na pojedynek rewanżowy. Nie lubię pozostawiać wątpliwości, a z Oskarem mamy rachunki do wyrównania. Cieszę się, że w sobotę wygrałem z Krupienikiem. W tej walce byłem bardziej opanowany niż podczas czerwcowego pojedynku z Czechem Pincem. Nie zawsze przeciwnik na to pozwala, ale uważam, że ten element poprawiłem  - stwierdził mierzący 202 cm wzrostu podopieczny trenerów Walerego Korniłowa i Ireneusza Przywary.
Strandja_-_2021.jpg

Po ubiegłorocznym brązowy medalu, tym razem Karolina Koszewska (69 kg) osiągnęła ćwierćfinał bardzo mocno obsadzonego turnieju “Strandja” w Sofii. W dzisiejszej walce w 1/8 finału Mistrzyni Igrzysk Europy 2019 przegrała na punkty 1:4 z Ukrainką Anną Lysenko.

Aż 3 sędziów przyznało minimalne zwycięstwo reprezentantce Ukrainy 29:28, zaś jeden sędzia przyznał wygraną Polsce 29:28. Przedstawiciel Grecji punktował 30:27 na korzyść Anny Lysenko. Bardzo wyrównane były 1 i 3 runda, które Karolina Koszewska przegrała nieznacznie 2:3.
 
Wcześniej na ringu w Sofii pięściarka Żoliborskiej Szkoły Boksu pokonała Brazylijkę Beatriz Soares 4:1.
 
W innych pojedynkach ćwierćfinałowych Valentina Khalzova (Kazachstan) wygrała z Mariią Bovą (Ukraina) 5:0, Busenaz Surmeneli (Turcja) przegrała z Melis Yonuzovą (Bułgaria) 2:3, a Ani Hovsepyan (Armenia) z Navbakhor Khamidovą (Uzbekistan) 0:5.
 
Rok temu w swoim debiucie w turnieju „Strandja“ Karolina Koszewska (69 kg) wygrała dwie walki – z reprezentantką Indii Lalitą i Włoszką Sabriną Er Raqioui, a w półfinale przegrała z Francuzką Emilie Sonvico. Zawodniczka z Francji startowała także w tegorocznej edycji zawodów w Bułgarii, ale odpadła już w eliminacjach.
 
Polkom niestety nie powiodło się w Sofii, lecz do europejskich kwalifikacji olimpijskich pozostały jeszcze ponad 3 miesiące. Turniej ma się odbyć w terminie 4-8 czerwca.

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.